Przejdź do treści
Herb MZKS Narew Ostrołęka MZKS NAREWOSTROŁĘKA Kontakt
LigaSeniorzy

Remis przy Partyzantów. Narew podzieliła się punktami z Białymi Orłami

Remis przy Partyzantów. Narew podzieliła się punktami z Białymi Orłami

Remisem 1:1 zakończyło się spotkanie Narwi Ostrołęka z Białymi Orłami Warszawa. Nasz zespół zmuszony był do gry w dziesięciu od 20. minuty meczu po bezpośredniej czerwonej kartce Bartłomieja Ziemaka.

Kapitan Narwi podczas spotkania z Białymi Orłami Warszawa
Kapitan Narwi podczas spotkania z Białymi Orłami Warszawa.

Narew rozpoczęła mecz bardzo dobrze. Już w 17. minucie było 1:0. Dośrodkowanie Wierzbowskiego na bramkę, strzałem głową, zamienił Cambindo. Narew w tym okresie dominowała i kiedy wydawało się, że kolejne bramki są kwestią czasu, sytuacja mocno się skomplikowała.

Radość zawodników Narwi po bramce w meczu z Białymi Orłami Warszawa
Radość po bramce Yeisona Cambindo na 1:0.

W 20. minucie wychodzący na dobrą pozycję Wierzbowski został celowo sfaulowany przez zawodnika gości, a najbliższy całemu zdarzeniu Ziemak odepchnął przeciwnika, samemu wymierzając sprawiedliwość. Reakcja naszego zawodnika była niepotrzebna, jednak kiedy sędzia wyjął czerwoną kartkę, chyba nie było na stadionie osoby, która nie była lekko zdziwiona, gdyż nie wydawało się, aby było to brutalne zachowanie czy uderzenie przeciwnika. Zawodnik Białych Orłów prawidłowo otrzymał żółtą kartkę za faul.

Ta sytuacja zmieniła obraz meczu. Prowadzący narwianie cofnęli się i dopuścili grających w przewadze gości do głosu. Mimo optycznej przewagi Warszawianie nie dochodzili do sytuacji bramkowych, ale udało im się wyrównać po kuriozalnej bramce i niefortunnej interwencji Stepnowskiego. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1.

W przerwie trener Bałazy dokonał korekt i zespół na drugie 45 minut wyszedł z nastawieniem, aby mimo osłabienia powalczyć o zwycięstwo. Przyniosło to szybkie efekty i od początku drugiej połowy nie było widać tego, że Narew gra w dziesiątkę.

Raz po raz gospodarze atakowali bramkę gości, którzy ograniczyli się do groźnych kontrataków. W najlepszej sytuacji Radosław Zyśk, wychodząc na sytuację sam na sam z bramkarzem, został sfaulowany w polu karnym przez przelatującego wślizgiem ostatniego obrońcę, jednak sędzia w tej sytuacji zdecydował się puścić grę, po raz kolejny ku zdziwieniu i reakcji zgromadzonych na stadionie kibiców.

Stepnowski musiał kilka razy interweniować, a z przodu Wierzbowski, Drężek, Borowiecki i Bandorowicz próbowali pokonać bramkarza gości. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i na pewno szkoda dwóch straconych punktów, choć grając ponad 70 minut w osłabieniu, trzeba docenić wysiłek zawodników i uszanować zdobyty punkt.

Za tydzień kolejne trudne wyzwanie i kolejny mecz u siebie. W sobotę przy Partyzantów 3 Narew podejmie Markovię.

Narew Ostrołęka – Białe Orły Warszawa 1:1

Bramka dla Narwi: Yeison Cambindo, asysta Mariusz Wierzbowski.

Narew Ostrołęka:
Stepnowski, Skonieczny, Bandorowicz, Żebrowski, Bajor, Cambindo, Wierzbowski, Zaręba (65’ Godziebiewski), Ziemak (20’ czerwona kartka), Gałązka (70’ Drężek), Zyśk (65’ Borowiecki).

Rezerwowi:
Parzych, Kwiatkowski, Ciszewski, Grala, Szabłowski.

Trener: Łukasz Bałazy.